poniedziałek, 17 maja 2010

pada.


pada,pada,pada. no ileż można?
wspominając ost weekend, jest pięknie. nowo nabyty wstręt do alkoholi przegonił stary. dzięki Baś! dzięki Siostro! chyba każdej z nas właśnie tego brakowało. dziś wyrzuciłam wszystko niepotrzebne mi rzeczy z lat licealnych. żegnaj języku niemiecki! fizyko! chemio! na wieki wieków ch*j wam no. niedługo trzeba będzie wejść w nowe życie. stanąć znowu twardo na nogach, podnieść głowę i z szerokim uśmiechem na twarzy dawać radę każdego dnia. moje najdłuższe wakacje świata będą najlepsze, zdecydowanie. i jeśli powiesz sobie w duchu że można, to można!

1 komentarz: